“Gods’ Man”, Lynd Ward

God`s Man Lynd Ward woodcut novel powieść graficzna komiks

“Gods’ Man”z 1929 roku to pierwsza amerykańska woodcut novel (więcej o gatunku niemych protoplastów powieści graficznej pisałem przy okazji „25 Images de la Passion d’un Homme” Fransa Masereela). Amerykański drzeworytnik Lynd Ward, zainspirowany pracami Maseerela i Otto Nückela (autor woodcut novel „Schicksal”), postanowił sam spróbować sił i stworzył dzieło olśniewające grafiką i umiejętnością wykorzystania sekwencyjności, które miało wpływ na wybitnych artystów (Art Spiegelman, Will Eisner) i to nie tylko komiksowych (Allen Ginsberg), ale bywało również krytykowane, szczególnie za naiwność przekazu.

Historia opowiedziana przez Warda to kolejna wariacja na temat motywu artysty odrzucanego przez społeczeństwo – u nas eksploatowanego zwłaszcza w czasach Młodej Polski, właściwego też niemieckiemu ekspresjonizmowi, do którego czytelnie nazwiązuje Ward. Ewidentny jest również oczywiście motyw faustowski.

Oto młody zdolny, biedny i szlachetny (rozdaje pieniądze ubogim, a potem nie starcza mu na jedzenie) malarz przybywa do miasta i spotyka tam tajemniczą zamaskowaną postać w cylindrze, która płaci za niego w karczmie. Ogląda jego obrazy, a potem oferuje mu pędzel, który służył w poprzednich wiekach innym wielkim artystom – w zamian żąda prac malarza i podpisu pod umową, której treści prawie do końca nie poznajemy.

God`s Man Lynd Ward woodcut novel powieść graficzna komiks

Malarz ochoczo składa podpis i już pierwszy obraz namalowany nowym narzędziem wzbudza zachwyt tłumów i zyskuje mu sponsora. Udaje mu się też zdobyć serce kobiety.

Sielanka nie trwa długo, bo ukochana okazuje się kobietą upadłą (oznaczoną nawet znakiem mamony). Załamuje się i zaczyna krążyć po mieście w malignie, wszędzie (nawet w kościele) widząc zepsucie.

God`s Man Lynd Ward woodcut novel powieść graficzna komiks

W końcu atakuje policjanta i trafia do więzienia, w którym morduje strażnika i ucieka w góry. Tam spotyka pasterkę, która pozwala mu wrócić do równowagi psychicznej. Tworzą rodzinę, mają dziecko, on zaczyna znowu malować.

Ale wtedy przychodzi czas spłaty długów. Pojawia się zamaskowany jegomość w cylindrze i żąda wypełnienia umowy, czyli namalowania swojego portretu. Do sesji dochodzi na szczycie góry. Człowiek w cylindrze ściąga maskę, czym wywołuje przerażenie malarza, który rzuca się w przepaść. Przedłużanie chwili, gdy czytelnik zobaczy twarz zamaskowanego (ostatni kadr utworu) to mistrzostwo suspensu.

Sama historia jest prosta i zbudowana z fabularnych klisz (Susan Sontag umieściła pracę Warda w swoim kanonie kampu, a Art Spiegelman pisał, że oglądanie rodzinnej sielanki w górach sprawia, że „zbiera mu się na mdłości“), ale nie w fabule leży siła dzieła Warda.

Pierwsze z jego osiągnięć to umiejętność zbudowania bardzo płynnej narracji z niemych obrazów. Historia płynie, również dzięki znaczącej i świetnie uchwyconym gestowi i mimice (zgodnie z nakazami ekspresjonizmu nadekspresyjnym i opartym na kontrastach).

 

Ale prawdziwe tour de force to oczywiście grafika. Ward ma technikę drzeworytu w małym palcu – robi z nim co chce i w zróżnicowanych fakturach, i we wspaniałej kompozycji, i różnicowaniu cień-światło, i we wspomnianych już mimice i geście.

Najwspanialszy chyba jednak w „God`s Man“ jest portret miasta-molocha – pełnego strzelistych wieżowców, mrocznego, zimnego i „zjadającego“ jednostkę swoim ogromem i pustką. Obraz jest równie sugestywny, co najlepsze kadry np. „Nosferatu“ Murnaua czy „Gabinetu doktora Caligari“ Roberta Weine i tak jak tamte dzieła ciągle potrafi wywołać niepokój.

 

Lynd Ward, „Gods’ Man”, Cape&Smith 1929, s. 160

God`s Man Lynd Ward woodcut novel powieść graficzna komiks

Lynd Ward (1905-1985) – amerykański drzeworytnik. Twórca sześciu woodcut novels, które przyniosły mu największą sławę oraz ilustrator. Zdobył prestiżowy Caldecott Medal, został wprowadzony do Galerii Sław Nagrody Eisnera.

Dodaj komentarz