Sin City. Damulka warta grzechu, Frank Miller

Sin City, Miasto Grzechu, Damulka warta grzechu, Frank Miller - komiks, klasyka, noir

Frank Miller należy do najzdolniejszych uczniów herosów kryminału noir Raymonda Chandlera i Dashiella Hammeta, czego dowód daje w „Sin City”, swoim pierwszym w pełni autorskim dziele. Rozpisane na 7 tomów i rozrysowane na blisko 1600 olśniewających czarno-białych plansz opowieści o desperacji, wielkich namiętnościach, zepsuciu i dobru, które jest tam, gdzie nikt się go nie spodziewa i przybiera nie zawsze łatwą do rozpoznania i zaakceptowania postać, rozgrywają się w Basin City, tytułowym „Mieście Grzechu”, gdzieś na Zachodzie USA, w którym rządzi wpływowa i zepsuta rodzina Roarków, dzieląc się władzą z mafiami i skorumpowaną policją (Sin City. Damulka warta grzechu, Frank Miller).

Jedynym miejscem, gdzie, przynajmniej w pewnym zakresie, nie sięga władza wyżej wymienionych, jest Stare Miasto. To dzielnica rozpusty, gdzie prostytutki, dzięki rozejmowi z policją, rządzą się same i same wymierzają sprawiedliwość (mają własne siły porządkowe).

Zło ma tu różne postacie – od psychopatii, przez korupcję i bezwzględny biznes aż po zorganizowany, wyjątkowo wyrafinowany handel ludźmi.

Nietrudno się więc dziwić, że jeden z jego bohaterów (a raczej antybohaterów, bo innych tu nie ma) „Sin City” mówi:

Zepsute miasto – brudzi tych, których nie udało mu się zdeprawować, a tych, których nie udało mu się zabrudzić, zabija”. (I to mimo że często pada w nim deszcz tak efektownie pokazywany przez Millera).

Na głównych bohaterów swoich opowieści wybiera autor przeważnie straceńców, którzy, mimo iż nie są bynajmniej bezgrzeszni, stają do walki ze złem „Sin City”.

Wśród nich m. in. potężny Marv z pooraną twarzą. „Conan w trenczu”, jak nazywa go Miller, który, by pomścić bezsensowną śmierć kochanki na jedną noc, rozpętuje wendettę i naraża się najpotężniejszej z rodzin „Miasta Grzechu”. 

John Hartigan policjant w typie Brudnego Harry`ego, który godzinę przed emeryturą ratuje ofiarę pedofila z wyższych sfer, skazując się na więzienie. Kiedy z niego wychodzi, składa ofiarę z siebie, by jeszcze raz uratować życie, dorosłej już, dziewczynie.

Jest wreszcie Dwight McCarthy. Fotograf, który w „Krwawej Jatce” zrobi wszystko, by uratować wspomniany już wcześniej kruchy rozejm między policją i dziewczynami ze Starego Miasta. Sam go niechcący naraził, przyczyniając się do śmierci pewnego gliny.

Ale wcześniej stanie do walki z rewelacyjnie wykreowaną, największą femme fatale serii, o czym opowiada „Damulka warta grzechu”.

Dwighta poznajemy, gdy pomału wychodzi na prostą, opanowawszy swe demony – problemy z alkoholem i traumę po nieudanym związku. Kobieta, Ava, porzuciła go po płomiennym romansie, dla bogatszego.

Co prawda nikt mu już, jak niegdyś, nie mówi, że dostanie kiedyś za swoje zdjęcia Pulitzera, bo zajmuje się fotografowaniem z ukrycia niewiernych mężów, ale prowadzi w miarę normalne życie. Płaci czynsz w spokojnej kamienicy, w której zresztą zdarza mu się coś z własnej woli naprawiać i nie bierze do ust alkoholu.

I wtedy zjawia się ona, „Damulka warta grzechu” jak ją określa wspomniany już Marv, „Lalunia, dla której warto zabić”. Jej efektowne wejście do Kadie’s Pecos Club, podrzędnego baru ze stripitizem, w którym przecinają się losy większości postaci, to świetny przykład graficznej maestrii i nowatorstwa Franka Millera – każdy z obrazów poniżej to jedna (!) strona.

Sin City, Miasto Grzechu, Damulka warta grzechu, Frank Miller - komiks, klasyka, kryminał noir Sin City, Miasto Grzechu, Damulka warta grzechu, Frank Miller - komiks, klasyka, kryminał noir Sin City, Miasto Grzechu, Damulka warta grzechu, Frank Miller - komiks, klasyka, kryminał noir

Ava, bo chodzi oczywiście o dawną miłość Dwighta, wyjawia eks-kochankowi, że doświadcza przemocy domowej ze strony bogatego męża.

Chociaż prośba o pomoc wprost nie pada, a sam wystawiony niegdyś do wiatru Dwight jest dla dawnej kochanki niezbyt miły – ale widać, że wciąż mu na niej bardzo zależy – to maszyna manipulacji zostaje puszczona w ruch i rozpoczyna się szybki zjazd głównego bohatera po równi pochyłej.

Pójście Avie z odsieczą (u jego boku stanie Marv) będzie go kosztować twarz (dosłownie), wyjęcie spod prawa, pogruchotane kości i serce, bo w kulminacyjnym momencie tomu Dwight stanie twarzą w twarz ze złem, gdy Ava, sądząc, że za chwilę go zabije, odsłoni swoją prawdziwą twarz. Co ciekawe, jak na czarny kryminał przystało, nawet ona nie jest postacią jednoznaczną, bo chwilę wcześniej ujawnia swoje motywacje, które da się czytać jako feminizm w wersji, biorąc pod uwagę okoliczności, hardcore.

Sin City, Miasto Grzechu, Damulka warta grzechu, Frank Miller - komiks, klasyka, kryminał noir

Oczywiście Dwight dostanie jeszcze szansę na drugą rundę.

Po jego stronie staną dziewczyny ze Starego Miasta, którym kiedyś wyświadczył potężną przysługę – w tym dwie ważne dla serii postaci – zakochana w nim bez wzajemności Gail (to ta w masce) i milcząca zabójczyni z samurajskim mieczem, Miho.

Sin City, Miasto Grzechu, Damulka warta grzechu, Frank Miller - komiks, klasyka, kryminał noir

A zanim dojdzie do ostatecznej rozgrywki, poznamy jeszcze kilka ofiar Avy, która nie cofnie się przed niczym, aby osiągnąć swój cel.

Frank Miller nie kryje fascynacji Chandlerem i widać to w warstwie literackiej. Duch wielkiego Raymonda objawia się, gdy jest poważniej („Wypaliła moją duszę do cna, a popiół wyrzuciła, tak jakby czyściła popielniczkę”) i gdy do głosu dochodzi czarny humor:

Prawdziwym tour de force „Sin City” jest jednak grafika.

(…) dużo czasu zajęło mi odnalezienie balansu między (…) amerykańskim tempem prowadzenia narracji, gdzie wszystko jest ciasno upakowane – milion słów i obrazów (…) a tym pochodzącym z mangi, gdzie czytelnik przewraca strony w mgnieniu oka.” – mówił Miller w wywiadzie dla „The Comics Journal” – “(…) Jako że chciałem użyć czerni i bieli, wiedziałem też, że kadry muszą być trochę większe, a czerń musi nieść to, co w nich najważniejsze (…). Zacząłem więc po prostu myśleć w kategoriach czarnych kształtów. Studiowałem wtedy prace, tych którzy najlepiej radzili sobie z czernią i bielą. Eisnera, Wallace`a Wooda i Johnny’ego Craiga”.

Dodajmy jeszcze, że wybór czerni i bieli ma również konsekwencje dla wymowy całości – zestawiane kontrastowo są wyrazem skrajności, w których żyją bohaterowie – ekstremalnych namiętności, nierówności społecznych, piękna i brzydoty, czy wreszcie zła i dobra, centralnego tematu „Sin City”.

Te wstępne założenia zostały przełożone na język narracji, który ma rzeczywiście sporo oddechu. Pozwala to nawet oddać w opowieści naturalny dla ludzkiej psychiki, organiczny rytm napięcie-odprężenie.

W praktyce oznacza to ograniczanie się zazwyczaj do dwóch-trzech kadrów na stronę, ale w skrajnych momentach dostajemy albo monumentalny suspens, jak w sekwencji wejścia Ady powyżej albo w ogóle prawie czystą czerń, w którą pomału wdziera się światło.

Sin City, Miasto Grzechu, Damulka warta grzechu, Frank Miller - komiks, klasyka, kryminał noir Sin City, Miasto Grzechu, Damulka warta grzechu, Frank Miller - komiks, klasyka, kryminał noir Sin City, Miasto Grzechu, Damulka warta grzechu, Frank Miller - komiks, klasyka, kryminał noir

 

Bywa też, że Miller sięga do tradycji teatru cieni.

Sin City, Miasto Grzechu, Damulka warta grzechu, Frank Miller - komiks, klasyka, kryminał noir Sin City, Miasto Grzechu, Damulka warta grzechu, Frank Miller - komiks, klasyka, kryminał noir Sin City, Miasto Grzechu, Damulka warta grzechu, Frank Miller - komiks, klasyka, kryminał noir

To oczywiście nie jedyne graficzne środki w potężnym arsenale artysty.

Efekty świetlne wydobywają z mroku kształty i je określają, są też elementem budowania dynamiki obrazu (proszę spojrzeć na wir wodny, który powstał po skoku Avy do basenu).

Sin City, Miasto Grzechu, Damulka warta grzechu, Frank Miller - komiks, klasyka, kryminał noir Sin City, Miasto Grzechu, Damulka warta grzechu, Frank Miller - komiks, klasyka, kryminał noir

Piękno w „Sin City”, często jest to piękno nagiego kobiecego ciała, kryje się w mroku (tu znowu grafika jest nośnikiem idei) – co ciekawe, mrok często skrywa piękne twarze, a brzydota ukazywana jest w świetle jupiterów.

Sin City, Miasto Grzechu, Damulka warta grzechu, Frank Miller - komiks, klasyka, kryminał noir

Cień bywa sposobem na podkręcenie ekspresji…

Sin City, Miasto Grzechu, Damulka warta grzechu, Frank Miller - komiks, klasyka, kryminał noir

…daje też nastrojowe efekty (drugi, „deszczowy”, kadr z tomu „Miasto grzechu”)

Sin City, Miasto Grzechu, Damulka warta grzechu, Frank Miller - komiks, klasyka, kryminał noir Sin City, Miasto Grzechu, Damulka warta grzechu, Frank Miller - komiks, klasyka, kryminał noir

I chociaż Miller we wspomnianym wywiadzie mówi o ograniczeniach, które narzucała mu czarno-biała konwencja, to całe „Sin City” jest popisem jego maestrii i perfekcji w najróżniejszych technikach. Zarówno tych wymagających operowania wielkimi plamami światła i mroku, jak i tych wymagających tworzeni delikatnej koronki linii (jak np. w scenie deszczowej czy basenowej).

Potrafi autor balansować między wynikającym z graficznej erudycji stylizowaniem…

…a brutalnym naturalizmem…

Sin City, Miasto Grzechu, Damulka warta grzechu, Frank Miller - komiks, klasyka, kryminał noir

Wszystkie te chwyty w połączeniu ze znajomością gestu i anatomii oraz drapieżną kreską Millera dają całości niesamowitą dynamikę, jeszcze przez autora podkręcaną – np. samochody w Basin City zazwyczaj “latają” pół metra nad jezdnią.

Sin City, Miasto Grzechu, Damulka warta grzechu, Frank Miller - komiks, klasyka, kryminał noir

W czarno-białym świecie „Sin City” kolor pojawia się rzadko.

Najczęściej w postaci mocnej, czystej barwy, która wysuwa na pierwszy plan jakąś ważną postać (dwie pierwsze strony z antologii krótszych opowieści “Girlsy, gorzała i giwery”, ostatni z tomu “Ten żółty drań”.

Sin City, Miasto Grzechu, Damulka warta grzechu, Frank Miller - komiks, klasyka, kryminał noir Sin City, Miasto Grzechu, Damulka warta grzechu, Frank Miller - komiks, klasyka, kryminał noir Sin City, Miasto Grzechu, Damulka warta grzechu, Frank Miller - komiks, klasyka, kryminał noir

Wyjątek stanowi zrealizowana w pełnym kolorze sekwencja narkotycznego haju głównego bohatera ostatniego tomu serii („Do piekła i z powrotem”). Sekwencja pełna odniesień do klasyki popkultury i autoreferencji.

Sin City, Miasto Grzechu, Damulka warta grzechu, Frank Miller - komiks, klasyka, kryminał noir Sin City, Miasto Grzechu, Damulka warta grzechu, Frank Miller - komiks, klasyka, kryminał noir

„Sin City” było dla Millera skokiem w nieznane.

Autor z rozmysłem opuszczał bezpieczny finansowo, ale ograniczający, główny nurt:

„Głównym powodem, dla którego skupiłem się na Sin City i tym, żeby zrobić to całkiem na własną rękę, był fakt, że pracowałem przez kilka lat w Hollywood. Doświadczyłem wszystkiego, co może dać to miejsce i zorientowałem się, że na wiele sposobów Holywood jest czymś w rodzaju czyśćca. Byłem piekielnie nieszczęśliwy. Nie rysowałem przez dwa lata. To była moja pierwsza przerwa w rysowaniu w życiu. I wtedy zdecydowałem, że wracam do komiksu, ale tym razem po prostu zrobię to, co chcę (…)”

Tak opisuje Miller ryzyko, które podjął:

Rysowanie szło mi całkiem nieźle, co mnie zaskoczyło. Ale byłem przerażony. To było jak skok bez siatki bezpieczeństwa. (…) akt wiary.”

Ale wyzwanie rodziło też nowe możliwości:

Kryminał dał mi szansę, by tworzyć historie, w których ludzie mają motywacje wykraczające poza komiksową normę. Napędza ich na przykład seks albo perwersja – nie są szalonymi naukowcami, którzy chcą podbić świat. (…) Zawsze chciałem to zrobić. Superbohaterowie przestali być interesujący w momencie, gdy stali się legalnymi stróżami prawa.”

Ten buntowniczy pierwiastek przenika Sin City – od czarno-białej grafiki poczynając, przez potężną dawkę przemocy i sporą seksu aż do pogrywania sobie z poprawnością polityczną. W „Damulce…” na przykład ważną postacią jest demoniczny Manute, potężny czarnoskóry ochroniarz Avy, który uznaje ją za kogoś w rodzaju bogini.

Frank Miller połączył drapieżność i śmiałość undergroundu z profesjonalizmem mainstreamu dając olśniewającą „reinterpretację” (tak nazywa swoją strategię twórczą) mrocznych przypowieści z czasów świetności kryminału noir. W “Mieście Grzechu” jest też miejsce na odrobinę nadziei, bo wśród straceńców przemierzających ulice Basin City są i tacy, którym udało się zostawić za sobą jego długi cień.

PS. Robert Rodriguez nakręcił na podstawie “Sin City” dwa filmy w gwiazdorskiej obsadzie (m. in. Jessica Alba, Eva Green, Mickey Rourke, Benicio Del Toro, Bruce Willis, ).

Okładka pierwszego polskiego wydania

Sin City. Damulka warta grzechu, Frank Miller, Egmont Polska 2003, s. 208

Frank Miller (ur. 1957) – amerykański twórca komiksowy uhonorowany wielokrotnie nagrodami Harveya i Eisnera (w tym siedem “Eisnerów” za różne tomy “Siny City”). Ma na koncie zarówno reinterpretacje klasycznych opowieści superbohaterskich, jak i dzieła w pełni autorskie. Do jego najbardziej znanych komiksów należą: “Elektra” (pierwsze pojawienie się w uniwersum Marvela – 1981) “Batman. Powrót Mrocznego Rycerza” (1986 – razem ze “Strażnikami” Alana Moore`a i Dave’a Gibbonsa uznawany za utwór rozpoczynający “Żelazny” albo “Współczesny (Modern)” wiek komiksu) oraz “300” (1998).

Dodaj komentarz