“Vreckless Vrestlers”, Łukasz Kowalczuk

Vreckless Vrestlers Kowalczuk kanon komiks recenzja

Polska scena niezależnego komiksu wydała już kilku twórców, którym udało się wypłynąć na szersze wody. Dzisiaj prezentujemy kolejnego z nich. Laaadies aaaand geeeentelman! Łukasz Kowalczuk i jego “Vreckless Vrestlers”!

Już tytuły jego prac – „Nienawidzę ludzi”, „Szlamu król”, „Violent Skate Bulldogs” – zdradzają przekorny i czarny humor Łukasza Kowalczuka, jego fascynację kulturą popularną (często tą klasy B i C, przewrotnie nazywaną „szlamem”) i bardziej niż solidną dawkę brutalności obecną w jego komiksach. O swoich inspiracjach i niełatwej doli niezależnego komiksiarza, który usiłuje utrzymać się ze swojej twórczości, mówił ciekawie w obszernym wywiadzie dla „Dwutygodnika” – tekst „Komiks bez Reptilian nie ma sensu”.

Międzywymiarowe mistrzostwa” to zbiorcze wydanie serii zeszytów, w których Łukasz Kowalczuk opowiada o 59. „Międzywymiarowych mistrzostwach” we wrestligu, czyli amerykańskiej, reżyserowanej, odmianie zapasów organizowanych na Exelsiorze, „planecie bezwzględnych biznesmenów, którzy ukochali zysk ponad wszystko”.

Na planetę, zazwyczaj nie z własnej woli, przybywa ośmiu zawodników. Wśród nich kot wegetarianin, któremu „pobratymcy nie mogą mu wybaczyć promowania bezmięsnej kuchni i negatywnego stosunku do używek”. Barbarica, walkiria, córa Odyna, która jak wszystkie jej siostry, nosi brodę. W stawce pojawią się także polski skinhead i sierżant-jaszczur, „jeden z najgroźniejszych żołnierzy na post-post-post-aopkaliptycznym pustkowiu”.

Vreckless Vrestlers Kowalczuk kanon komiks recenzja

Komiks zdaje relację z walk eliminacyjnych i finału, w którym zwycięzca turnieju kwalifikacyjnego mierzy się z czterorękim buldogiem.

Vreckless Vrestlers” to komiks brutalny, bo, inaczej niż w prawdziwym wrestlingu, obrażenia i śmierć zadawane są naprawdę. Autor oczywiście często puszcza do czytelnika oko, sugerując że jego praca jest grą z konwencją krwawych gatunków literatury popularnej. Na przykład krew, chociaż leje się strumieniami, nie jest czerwona, a kreskówkowe rysunki odbierają przemocy nieco siły rażenia.

Vreckless Vrestlers Kowalczuk kanon komiks recenzja

Vreckless Vrestelers” to także, jak pisze sam autor „hołd złożony popkulturze lat 80. oraz 90. – „wolnej amerykance”, kreskówkom, grom, zabawkom i historyjkom obrazkowym”. Autor pokusił się, jak przy większości swoich projektów, o „poszerzenie” produktu. Powstały np. specjalne figurki z bohaterami opowieści.

Vreckless Vrestlers Kowalczuk kanon komiks recenzja

Kampowa (w pełni świadomie), niepoprawna politycznie, brutalna, ale również bezpretensjonalna i pełna bardzo czarnego humoru książka Kowalczuka to propozycja dla dorosłych miłośników opowieści, które brawurowo, chociaż dla wielu pewnie w sposób nie do strawienia, przełamują ramy konwencji, tabu i przyzwyczajeń odbiorców.

Seria została uhonorowana „Złotym Kurczakiem” 2014 – nagrodą dla niezależnych komiksów w kategorii „Komiks roku”.

Vreckless Vrestlers Kowalczuk kanon komiks recenzja

“Vreckless Vrestlers”, Łukasz Kowalczuk, Kultura Gniewu 2015, s. 152

Łukasz Kowalczuk (ur. 1983) – polonista, projektant graficzny, twórca niezależnych komiksów wydawanych w dużej mierze własnym sumptem. Ma na koncie również monografię o komiksowym wydawnictwie „TM-SEMIC” („TM-Semic. Największe komiksowe wydawnictwo lat 90. w Polsce”, Centrala 2013).

CZYTAJ WIĘCEJ:

Jacek Świdziński, “Zdarzenie 1908”

Dodaj komentarz